pokaż na mapie pomniejsz mapę pełny ekran > <
rozszerz mapę >

Nowy Sącz - Michał Sędziwój - książę alchemików

Bardziej elitarną formą czarownictwa była magia – z uwagi na systematyczność studiów zarezerwowana tylko dla mężczyzn. Średniowieczna magia uczona obejmowała chiromancję, astrologię oraz alchemię. czytaj więcej

Bardziej elitarną formą czarownictwa była magia – z uwagi na systematyczność studiów zarezerwowana tylko dla mężczyzn. Średniowieczna magia uczona obejmowała chiromancję, astrologię oraz alchemię. Chociaż tę ostatnią obecnie uznaje się za zalążek chemii, opierała się na założeniach metafizycznych – poszukiwaniu kamienia mądrości bądź kamienia filozoficznego, które – jak wierzono – pozwalały czynić niezwykłe rzeczy, np. zamieniać ołów w złoto, zachowywać młodość lub oszukiwać śmierć[1]. Chociaż podobne praktyki były wyraźnie zakazane przez Kościół[2], surowe procesy o czary omijały uprzywilejowane warstwy społeczeństwa, np. szlachtę.

Właśnie na południu Małopolski, w Kotlinie Sądeckiej, przy nowosądeckim Rynku zamieszkiwał przez jakiś czas uczony, „książę” alchemików, bywalec europejskich królewskich dworów, który potrafił przemieniać ołów w złoto. Zwał się Michał Sędziwój i obok Mikołaja Kopernika był najbardziej znanym Polakiem rozpoczynającej się rewolucji naukowej XVII w. Jako naukowiec osiągnął bardzo wiele. Dzięki przeprowadzonym przez niego badaniom wyodrębniono substancję, którą później nazwano tlenem[3]. Pomimo tego, zamiast wpisać się do panteonu polskich uczonych, w powszechniej świadomości figuruje jako tajemniczy czarodziej[4].

Czołowy polski alchemik urodził się w 1566 r. w Łukowicy koło Nowego Sącza w bogatej rodzinie szlacheckiej. Jego przyszłość była właściwie z góry zaplanowana: miał ukończyć Akademię Krakowską[5] - jak pisze w „Dworzaninie Polskim" z 1566 r. Łukasz Górnicki[6] - słynnej na całą Europę uczelni, gdzie jawnie nauczano tajemnych nauk i czarnoksięstwa. Później pisany mu był zawód lekarza. Sędziwój zafascynował się nowymi teoriami medycyny i niesamowitej alchemii. W tym czasie Sędziwój poznał swojego przyszłego mentora – Mikołaja Wolskiego (1555-1630), późniejszego marszałka, wielkiego koronnego. Książę ruszył w świat by zdobyć wszechstronną wiedzę hermetyczną i wykształcenie humanistyczne. Uczył się w Cambridge, Wiedniu, Wittemberdze, Lipsku oraz wielu innych szanowanych uniwersytetach. 13 października 1591 r. został immatrykulowany na Uniwersytecie Wiedeńskim. Po kilkukrotnych spotkaniach z wybitnymi angielskimi alchemikami – Johnem Dee (1527–1609) i Edwardem Kellym (1555–1597) - „książę” całkowicie oddał się badaniom starych pism i receptur.

Gdy Sędziwój dowiedział się, że książę Saksonii więzi jego znajomego – sławnego polskiego alchemika Sethona – w celu wydobycia od niego tajemnej receptury przemiany ołowiu w złoto, udał się mu z pomocą. Sędziwój wrócił do Polski zabrawszy ze sobą Sethona. Niestety, po zmyślnie przeprowadzonej ucieczce wysławiony więzień zmarł w Krakowie. Na łożu śmierci Sethon miał przekazać przyjacielowi uncję substancji zdolnej do przemiany ołowiu w złoto bądź do przeprowadzenia transmutacji kamienia filozoficznego. Eksperymentu „transmutacji” Sędziwój miał dokonać w 1604 r. w Pradze w obecności cesarza Rudolfa II Habsburga na jego dworze. Dzięki temu magicznemu proszkowi szlachcic miał przeprowadzić zamianę zwykłych metali w sztabkę złota. Te same „czary” Sędziwój miał uczynić dla króla Zygmunta III Wazy. Zdarzenie to uwiecznił później na płótnie Jan Matejko.

Sędziwój zyskał sławę w polityce oraz nauce. Kiedy wrócił do Krakowa, został kanclerzem króla Zygmunta III Wazy, który pragnął wykorzystać alchemika i jego znajomość języków do celów dyplomatycznych. Największą jednak popularność „księciu” przyniosła jego słynna publikacja. „Novum Lumen Chymicum” (Nowe Światło Chemiczne), które nosiło podtytuł: „Dwanaście traktatów o kamieniu filozofów, wyprowadzonych ze źródła Natury i doświadczenia ręcznego”. Dzieło to znajdowało się w bibliotekach takich uczonych jak Isaac Newton czy Antoine Lavoisier. W latach 1604–1797 publikacja miała ponad 50 wydań w 5 językach. Nowy kierunek filozofii alchemicznej zrewolucjonizował świat akademicki i nadał ówczesnej nauce nowoczesne znaczenie. Podobno podczas jednego z eksperymentów spłonął Wawel, co przyczyniło się do przeniesienia stolicy do Warszawy. Pomimo tego, komnata w której Michał Sędziwój prowadził doświadczenia w towarzystwie wielkiego entuzjasty alchemii – Zygmunta III Wazy, przetrwała do dziś. Przetrwał również i nowosądecki Rynek, po którym niejednokrotnie przechadzał się Sędziwój.

W centrum Nowego Sącza zachował się lokacyjny układ urbanistyczny. Jego ośrodkiem jest prostokątny Rynek z wybiegającymi symetrycznie ulicami: po trzy na wschód i zachód, a po dwie na południe i północ. Zabudowa miejska tworzy układ szachownicowy. Rynek nowosądecki jest drugim co do wielkości rynkiem w Polsce, zaraz po krakowskim. To daje wyobrażenie o dawnej randze miasta, które toczyło nawet równorzędny spór z Krakowem o przebieg dróg handlowych na Węgry. Przyrynkowe pierzeje, w których miał swego czasu mieszkać Sędziwój, zabudowane są domami, których piwnice są jeszcze gotyckie i renesansowe. Natomiast obecny wygląd domów przy rynku nadano dopiero po pożarze, który nawiedził miasto w 1894 r. Piękny, majestatyczny i eklektyczny ratusz – gdzie obecnie urzędują włodarze miasta - usytuowany w centrum Rynku wzniesiono dopiero po koniec XIX w. Zastępuje on siedzibę władz miejskich, która pierwotnie mieściła się nieopodal kościoła św. Małgorzaty przy ul. Świętego Ducha. Stamtąd przeniesiono ją na północną część Rynku i umieszono w budynku z II połowy XV lub początku XVI w. Tamta budowla była piętrowa z wieżą i zegarem, lecz po pożarze w 1894 r. wystąpiła konieczność jej rozbiórki.

Nowy Sącz założony został na terenie wsi Kamienica, pomiędzy rzeką Kamienicą a Dunajcem. W 1292 r. (późniejszy król Polski) Wacław II lokował miasto na prawie magdeburskim. Miało ono zastąpić ośrodek miejski Sącz. Miastu przyznano wiele uprawnień, łącznie z prawem wprowadzania i wymiany monety. W średniowieczu, dzięki przyznanym przez Władysław Łokietka i jego żonę Jadwigę licznym przywilejom oraz za sprawą korzystnego położenia przy ważnym szlaku łączącym Kraków z Węgrami, Nowy Sącz stał się znaczącym ośrodkiem produkcji rzemieślniczej i wymiany handlowej. Miasto bogaciło się i rozbudowywało. W latach 1350-1360 król Kazimierz Wielki wzniósł zamek królewski i otoczył go murami z 13 basztami, co uczyniło zeń ważne ogniwo systemu obronnego południowej granicy Królestwa Polskiego. Jednocześnie miasto zyskiwało na znaczeniu jako centrum religijne i kulturalne. Odwiedzali go prawie wszyscy polscy monarchowie.

Od XVII w. Nowy Sącz wyraźnie tracił na swoim znaczeniu gospodarczym i politycznym. Do regresu w znacznym stopniu przyczynił się „potop” szwedzki. Wojska Karola Gustawa na krótko zajęły miasto, ale dzięki mieszczanom nowosądeckim i oddziałom dowodzonym przez braci Wąsowiczów Nowy Sącz był pierwszym wyzwolonym od Szwedów miastem Rzeczypospolitej. Miało to miejsce pod koniec 1655 r. Najgłębszy okres upadku Nowy Sącz przeżywał w XVIII stuleciu, na co wpływało rozprzężenie polityczne w Rzeczypospolitej. Słabość państwa i samowola magnatów zachęcała do rujnujących kraj przemarszów wojsk obcych: szwedzkich, saskich, rosyjskich i własnych.

Od tego czasu Nowy Sącz rozwijał się stopniowo. Wkrótce nastąpiło ożywienie gospodarcze, rozbudowano linie kolejowe łączące miasto z Tarnowem i Krakowem. Nowy Sącz stał się ważnym węzłem kolejowym, a miasto poszerzało swoją zabudowę. Dziś piękno i charakter miasta można podziwia, spacerując nowosądeckimi uliczkami. W atmosferę dawnych czasów miasta i ziemi sądeckiej wprowadzą nas liczne oddziały Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu, m.in.: Miasteczko Galicyjskie, skansen regionalny Sądecki Park Etnograficzny, Dom Gotycki, Galeria Marii Ritter i stare wnętrza mieszczańskie w Nowym Sączu czy też galeria „Stara Synagoga. Pozostałe oddziały znajdują się w Krynicy-Zdroju, gdzie mieści się Muzeum Nikifora, w Szczawnicy z Muzeum Pienińskim oraz Podegrodziu, gdzie znajduje się Muzeum Lachów Sądeckich.

[1] E. Potkowski, Czary i czarownice, str. 131-132.

[2] ,,Nędzni alchemicy obiecują to czego nie spełniają"- tymi słowami rozpoczyna się bulla papieża Jana XXII wydana w 1317 r.

[3]Serwis internetowy gminy Łukowica http://www.lukowica.neostrada.pl/sedziwoj.html

[4] Andrzej Krajewski, Sławny czarodziej, zapomniany uczony, Newsweek Polska, nr 04/2003.

[5] Obecnie Uniwersytet Jagielloński.

[6]Sekretarz króla Zygmunta Augusta, polski renesansowy humanista, „Magia dawna i codzienna", Gazeta Krakowska.

Komentarze
Musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się!
Zdjęcia