pokaż na mapie pomniejsz mapę pełny ekran > <
rozszerz mapę >

Legenda o rusałkach w wodospadach Zimnej Wody

Punkt na szlaku: W kręgu mitów i legend

W Zimnej Wodzie w Tatrach Wysokich mieszkały niegdyś złośliwe rusałki, które uprzykrzyły życie niejednemu śmiertelnikowi. Do czasu, aż pewnego razu nie otworzyło się niebo... czytaj więcej

Wodospady Zimnej Wody były niegdyś największym tatrzańskim jeziorem i siedliskiem nimf wodnych, złośliwych i niebezpiecznych rusałek. Wszyscy omijali to miejsce z daleka. Rusałki spędzały całe dnie na kąpielach w zielonych toniach i przejażdżkach na falach wodospadów aż do jeziora Zimna Woda, ale często im się nudziło.

Groźne kusicielki

Dlatego gdy tylko na te malownicze tereny wkraczał zbieracz ziół, myśliwy czy inny śmiertelnik, kusiły go dźwięcznym śpiewem i przymilnym szeptem, aby podszedł bliżej do wody i zachwycił się pięknem zielonej toni między kamieniami. Ale biada temu, kto nie potrafił się oprzeć: rusałki chwytały nieszczęśnika w objęcia, owijały swoje długie włosy wokół jego ciała i szalały z nim w wodospadach Zimnej Wody. Na koniec złe wodne panny z chichotem topiły swoją ofiarę.

Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy

Pewnego dnia nad okolicą rozszalała się straszliwa burza. Waliły pioruny, niebo przecinały migocące błyskawice, a o ziemię i wodę bębnił deszcz. Zimna Woda zamieniła się w rwącą rzekę. Nurt spadał przez skały i kamienie – nawet rusałki nie były w stanie ujarzmić go swoimi czarami. Ogromny przypływ przełamał tamę, woda rozlała się na doliny i przeniosła nimfy tak daleko, że już nigdy nie zdołały powrócić i ponownie zabawiać się bezbronnymi śmiertelnikami. Z największego jeziora pozostała mokra łąka z torfowiskiem usianym ogromnymi głazami.

Komentarze
Musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się!
Zdjęcia