pokaż na mapie pomniejsz mapę pełny ekran > <
rozszerz mapę >

Legenda o odważnym wojaku, Kieżmark

Punkt na szlaku: W kręgu mitów i legend

Czarną Damę z warowni w Kieżmarku wytropił pewien odważny wojak cesarski. Śmiało stawił czoła napotkanym zjawom i zdołał odnaleźć skarb, który przed laty zamkowa kluczniczka ukradła Imrichowi Thököly’emu. czytaj więcej

Po ucieczce Imricha Thököly’ego do Kieżmarku wkroczyły wojska cesarskie, które zajęły opuszczony zamek, grabiąc, co się dało. Na dziedzińcu płonęły wielkie ogniska, grano w karty, a śpiew niósł się po mieście do białego rana. Żołnierze cichli tylko na widok tajemniczej postaci kobiecej wyłaniającej się z zamkowej kaplicy – Czarnej Damy, kluczniczki, którą Thököly przeklął po tym, jak ukradła mu bezcenny skarb.

 

Pewnego dnia pewien młody żołnierz zgłosił się do dowódcy i oświadczył, że wyśledzi, dokąd Czarna Dama udaje się po nocach. Wszyscy odwodzili go od tego pomysłu, ale na próżno. Kolejnego wieczoru wojak wybrał się za zjawą, oddalającą się w stronę łąk i lasów za miastem.

 

Nagle Czarna Dama zamieniła się w groźne straszydło. Żołnierz się przeraził, ale nie mógł zawrócić, ponieważ okryłby się hańbą. Po chwili upiór znów stał się postacią kobiecą. Następnie żołnierz zobaczył przed sobą rycerza bez głowy, a wreszcie trójgłowego smoka! „Jezus Maria”, krzyknął przerażony wojak i przeżegnał się. W tym momencie widmo zniknęło i na jego miejscu znów pojawiła się Czarna Dama, wykonała nad ziemią znak krzyża i rozpłynęła się w powietrzu.

 

Żołnierz zauważył, że na wskazanym miejscu coś błyszczy. Zaczął kopać i po chwili wydobył sporą grudę złota. Postanowił nie wracać do zamku. Udał się do rodzinnej wsi, ożenił, wybudował dom, posadził drzewo i spłodził kilku synów. A w miejscu, gdzie znalazł skarb, postawił kapliczkę, która stoi tam do dzisiaj.

 

Komentarze
Musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się!
Zdjęcia