Nowy Rok i Sylwester

Jaki Nowy Rok, taki cały rok. Czy wiedzą Państwo, dlaczego na zemplińskim noworocznym stole nie mogło zabraknąć makowych placków, kobiecie nie wolno było wejść do domu i co zrobić, aby szczęście nie uciekło, nie odpłynęło ani nie odleciało? czytaj więcej

W dawnych czasach rok nie tylko dla rolników w Zemplinie zaczynał się w Boże Narodzenie, 25 grudnia. Dopiero w XVII w. jego początek oficjalnie przesunięto na pierwszy dzień stycznia. Wtedy właśnie w Zemplinie narodziła się tradycja, zgodnie z którą okrągły biały placek z krzyżykiem, tzw. kraczunik, wypiekany specjalnie na Boże Narodzenie, zjada się dopiero 1 stycznia, co ma zapewnią dostatek jadła w domu na kolejne 12 miesięcy.

Jaki Nowy Rok, taki cały rok

Pierwszego dnia nowego roku wszyscy jedli obiad przy wspólnym stole, który przykrywano tym samym obrusem co podczas wieczerzy wigilijnej. Jadła miało być tyle, aby każdy mógł najeść się do syta, w przeciwnym razie chorowałby przez cały rok. Symbolem obfitości na Spiszu był mak, dlatego gospodynie przygotowywały na uroczysty posiłek makowe placki. Kluski i paluszki z makiem w noworocznym menu miały z kolei zapewnić wielkie kłosy zboża. Na stole nie mógł znaleźć się królik, drób ani ryba, aby szczęście z domu nie uciekło, nie odpłynęło ani nie uleciało.

Noworoczne życzenia

Zgodnie ze starymi zwyczajami jako pierwsza w Nowy Rok nie powinna wejść do domu kobieta, ponieważ zwiastowało to nieszczęście. Typową noworoczną tradycją w rejonie Zemplina jest składanie życzeń. Przed udaniem się na wizytę należy starannie się umyć, aby nie ściągnąć do domu chorób.

Mieszkańcy regionu w Nowy Rok myli się w wodzie z dodatkiem jabłka i drobnych monet, co miało gwarantować zdrowie i bogactwo. W domu nie powinno znajdować się nic pożyczonego. Do dziś każdy dokłada starań, aby nie wejść w nowy rok z długami.

Komentarze
Musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się!