Łucja

Jednym z najbardziej niebezpiecznych dni w roku był ten należący do najkrótszych – 13 grudnia. czytaj więcej

Tajemniczy dzień, kiedy na Słowacji swoje imieniny obchodzą Łucje, wiązał się z magią miłości – pannom, które chciały wyjść za mąż, Łucja pomagała odkryć imię przyszłego męża! Święta Katarzyny, Andrzeja, Barbary, Mikołaja i Łucji nasi przodkowie uważali za dni magiczne. Ale o ile w krajach romańskich Łucja czczona jest jako święta, u nas traktuje się ją jako czarownicę – słowackie kobiety przez całe stulecia prosiły ją o pomoc przy wróżbach i magicznych zaklęciach. Dziewczęta najczęściej chciały wiedzieć, kto będzie ich mężem.

Dawne wróżby

Podczas wróżb często wykorzystywano zwykłe jabłko, które dziewczyna nadgryzała podczas magicznych dni przed wschodem słońca lub po jego zachodzie. Jeśli zaczynało gnić i było niesmaczne, oznaczało to, że panna nie dożyje ślubu. Jeśli pozostało w dobrym stanie, dziewczyna powinna po usłyszeniu wigilijnych dzwonów wyjść przed dom. Imię mężczyzny, którego pierwszego zobaczy, będzie imieniem jej przyszłego męża.

W dzień św. Łucji wróżyli również chłopcy. W miejscowości Terchova od tego dnia do Bożego Narodzenia robili tzw. povrieslo (słomiany powróz), którym owijali się, idąc na pasterkę. Po powrocie do domu kładli się na stół i jeden koniec magicznego sznura przywiązywali do nogi od stołu, a drugi do swojej własnej. Dziewczyna, która we śnie odwiązała młodzieńca, miała zostać jego przyszłą żoną.

Od św. Łucji do Bożego Narodzenia każda noc ma swoją moc

Do dziś dużą popularnością cieszy się sposób wróżenia polegający na tym, że panny (lub młodzieńcy) na wydaniu piszą na 13 karteczkach 12 imion potencjalnych współmałżonków, a jedną zostawiają pustą. Każdego dnia pali się jeden wylosowany papierek, a ostatnią pozostałą karteczkę otwiera się w Wigilię.

Komentarze
Musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się!